Nowości na stronie

8 metrowy tik-tak

Niewielu wrocławian miało okazję widzieć piękny mechanizm, który przez ponad dwieście lat odmierza czas na ratuszowej wieży. Miejsce to nie jest udostępniane zwiedzającym. Żelazną konstrukcję, w której osadzono koła zębate, zdobią ręcznie kute ornamenty i złocenia. Masywne sztaby oplatają kunsztownie wykonane złocone ornamenty. Całość zdobią medale z symbolami znaków zodiaku.

Wspaniały, skomplikowany, ale też wielkiej urody mechanizm zegara wykonał w roku 1801 przez Johann Gottlieb Klose. Oryginalne znaki zodiaku zaginęły podczas ostatniej wojny lub wkrótce po niej. Do dziś zachowały się jedynie fotografie przedstawiające kilka z nich. Na podstawie tych wizerunków rzeźbiarz Tomasz Rodziński wykonał 12 symboli astralnych. Z wykonanych przez niego modeli inny wrocławski artysta, Stanisław Wysocki, sporządził w swej pracowni odlewy z brązu. Nad maszynerią zamocowano jeszcze jedną tarczę zegarową, dzięki której można kontrolować ustawienie wskazówek na tarczach umieszczonych na wieży. Dodajmy, że ratuszowe tarcze zegarowe mają tylko po jednej wskazówce, co jest mylące dla wielu osób, chcących sprawdzić czas na podstawie największego zegara w mieście. Na wieży, między filarami wspierającymi hełm, wiszą dwa dzwony. Mniejszy, który wybija kwadranse powtórnie „przelano” w roku 1780. Większy, wybijający godziny, wykonano w roku 1368. Co najdziwniejsze, we wnętrzu wieży nie słychać uderzeń dzwonu – mury są tak potężne, że tłumią wszelkie odgłosy dochodzące z zewnątrz.

Wrocławianom zazdroszczono zegara nawet za granicą

Ratuszowe zegary odmierzają czas w naszym mieście już od ponad 630 lat. Trzeba wiedzieć, że zegarowe mechanizmy instalowane były na wieżach najznamienitszych budowli europejskich, poczynając od XIII wieku. Ten z wrocławskiego ratusza był najstarszym na terenie Europy Środkowej. Z całą pewnością istniał już w roku 1362, co potwierdzają dokumenty. Stanowił przedmiot dumy wrocławian oraz obiekt zazdrości mieszkańców innych miast. Na przykład mieszczanie z Opawy zażyczyli sobie w roku 1368, aby umieścić u nich podobny.

Zegarów ci u nas dostatek… było

W dawnym Wrocławiu zegarów było sporo, gdyż w roku 1942 wskazywało czas ponad 90 zegarów wieżowych i fasadowych, a w roku 1988 było ich zaledwie 30, z czego działało jedynie osiem. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż w roku 1550 Ratusz ozdobiono zegarem grającym co pół godziny pieśń „De pacem Domini”, a co dwie godziny „Veni creator spiritus” i „Magnificat”. Został on jednak zdemontowany już po ośmiu latach.

Piąta tarcza ratuszowego zegara

W roku 1558 podwyższono ratuszową wieżę i pokryto ją renesansowym hełmem. Umieszczono tam wówczas także nowy zegar, który ukończono w roku 1569. Jedenaście lat później dodano jeszcze jedną tarczę tę, która jest dzisiaj jednym z symboli miasta – na ścianie wschodniej Ratusza. Niegdyś jedna maszyneria napędzała wskazówki na czterech tarczach zegara wieżowego i, za pomocą całego systemu przekładni, także ten ze wschodniej ściany. Skompilowane urządzenie wciąż się psuło, przysparzając zgryzot swym opiekunom. Jednak później do zegara od wschodniej strony dobudowano osobny mechanizm. Tarcza zamocowana na wschodniej ścianie ratusza jest źródłem zabawnego nieporozumienia. Część osób określa go jako „zegar słoneczny” ze względu na imponujący wizerunek tarczy słonecznej wypełniającej centrum kompozycji. A trafniej byłoby go nazywać księżycowym, gdyż nad słońcem umieszczono ruchomą kulę, która, obracana przez wspomniany mechanizm, pokazuje poszczególne fazy księżyca.

Klątwa wrocławskiego zegara? Czy nad zegarem ciąży fatum?

Niekiedy pojawiają się opowieści o klątwie starego zegara, bo były aż dwie śmiertelne ofiary. Zaczęło się dość zabawnie. Gdy w 1590 r. zegarmistrz upił się, otoczyły go rozjuszone przekupki, które uznały, że w takim stanie nie może wchodzić na wieżę, aby nakręcić zegar. Pobiły go tak, że siedem dni nie mógł się ruszać. Wrocławscy mieszczanie traktowali sprawę mierzenia czasu bardzo poważnie. Gdy zegar zaczynał chodzić niepunktualnie, dezorganizując życie miasta, do magistratu napływały liczne skargi. W roku 1635, podczas wojny trzydziestoletniej, ścięto na rynku pewnego Polaka, który po pijanemu strzelał do tarczy zegarowej na wschodniej elewacji.

Po wojnie zegar długo był nieczynny. W narożniku wieży zainstalowano niegdyś napędzaną ręcznie jednoosobową windę. W roku 1967 ówczesny opiekun ratuszowych zegarów Henryk Fuchs podjął się naprawy zegara, który wymagał remontu, choć wojnę przetrwał nienaruszony. Pechowy zegarmistrz najpewniej właśnie przez szyb widny runął kilka pięter w dół. Wskutek upadku złamał kręgosłup i podobno wiele godzin przeleżał na ratuszowej wieży. Zanim został odnaleziony, zdołał wyrzucić przez okno wieży buty i swój zegarek, chcąc zwrócić uwagę i zaalarmować przechodniów, jego krzyków bowiem nikt nie słyszał. Niestety, pomoc nadeszła za późno…

Największe wahadło w mieście

Drewniana belka wahadła ma 8 metrów długości. W zależności od temperatury i wilgoci powietrza skraca się lub wydłuża, a to wpływa na punktualność całej maszynerii. Zegar wymaga stałej pieczy i opieki. Opiekunem zegara od lat jest pan Zbigniew Jakilaszek, który codziennie wspina po krętych schodach, aby nakręcać zegar i dbać o jego skomplikowaną maszynerię. To jemu zawdzięczamy, że najważniejszy wrocławski czasomierz działa bez zarzutu i punktualnie wybija kolejne godziny. Współczesny opiekun zegara czuwa nad maszynerią na wieży od 1999 roku, codziennie nakręca całą maszynerię, podciągając trzy niemal stukilowe obciążniki, by zegar wybijał godziny punktualnie, także tę o 12. w nocy, w Sylwestra. Kondycję wciąż ma niezłą, nie mówiąc o wspaniałym poczuciu humoru – i to go chroni przed pechem, bo najwyraźniej zegarowe fatum przestało działać.

Fotografie: Juliusz Woźny

Sprawdź także

Odyseusz w sybirackim szynelu

Malczewski, supergwiazda polskich aukcji sztuki. W kolejnych latach bił rekordy podczas licytacji. W grudniu 2022 …

Dodaj komentarz

Strona używa plików cookies, aby działać sprawniej. View more
Cookies settings
Accept
Prywatność i polityka ciasteczek
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Kim jesteśmy

Adres strony internetowej to: http://hitstory.pl.

Komentarze

Kiedy odwiedzający witrynę zostawia komentarz, zbieramy dane widoczne w formularzu komentowania, jak i adres IP odwiedzającego oraz podpis jego przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Anonimizowany ciąg znaków utworzony z twojego adresu e-mail (zwany też hashem) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jest używany. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna pod adresem: https://automattic.com/privacy/. Po zatwierdzeniu komentarza twój obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Media

Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem i wgrywasz na witrynę obrazki, powinieneś unikać przesyłania obrazków z tagami EXIF lokalizacji. Odwiedzający stronę mogą pobrać i odczytać pełne dane lokalizacyjne z obrazków w witrynie.

Ciasteczka

Jeśli skomentujesz coś w witrynie, będzie można wybrać opcję zapisu nazwy, adresu e-mail i witryny internetowej w ciasteczkach, dzięki którym podczas pisania kolejnych komentarzy powyższe informacje będą już dogodnie uzupełnione. Ciasteczka wygasają po roku. Jeśli odwiedzisz stronę logowania, utworzymy tymczasowe ciasteczko na potrzeby sprawdzenia czy twoja przeglądarka akceptuje ciasteczka. Nie zawiera ono żadnych danych osobistych i zostanie usunięte, kiedy przeglądarka zostanie zamknięta. Podczas logowania tworzymy dodatkowo kilka ciasteczek potrzebnych do zapisu twoich informacji logowania oraz wybranych opcji ekranu. Ciasteczka logowania wygasają po dwóch dniach, a opcji ekranu po roku. Jeśli zaznaczysz opcję „Pamiętaj mnie”, logowanie wygaśnie po dwóch tygodniach. Jeśli wylogujesz się ze swojego konta, ciasteczka logowania zostaną usunięte. Jeśli zmodyfikujesz albo opublikujesz artykuł, w twojej przeglądarce zostanie zapisane dodatkowe ciasteczko. To ciasteczko nie zawiera żadnych danych osobistych, wskazując po prostu na identyfikator przed chwilą edytowanego artykułu. Wygasa ono po 1 dniu.

Osadzone treści z innych witryn

Artykuły na tej witrynie mogą zawierać osadzone treści (np. filmy, obrazki, artykuły itp.). Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę. Witryny mogą zbierać informacje o tobie, używać ciasteczek, dołączać dodatkowe, zewnętrzne systemy śledzenia i monitorować twoje interakcje z osadzonym materiałem, włączając w to śledzenie twoich interakcji z osadzonym materiałem, jeśli posiadasz konto i jesteś zalogowany w tamtej witrynie.

Z kim dzielimy się danymi

Jeśli zażądasz zresetowania hasła, twój adres IP zostanie dołączony do wysyłanej wiadomości.

Jak długo przechowujemy twoje dane

Jeśli zostawisz komentarz, jego treść i metadane będą przechowywane przez czas nieokreślony. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpoznawać i zatwierdzać kolejne komentarze automatycznie, bez wysyłania ich do każdorazowej moderacji. Dla użytkowników, którzy zarejestrowali się na naszej stronie internetowej (jeśli tacy są), przechowujemy również informacje osobiste wprowadzone w profilu. Każdy użytkownik może dokonać wglądu, korekty albo skasować swoje informacje osobiste w dowolnej chwili (nie licząc nazwy użytkownika, której nie można zmienić). Administratorzy strony również mogą przeglądać i modyfikować te informacje.

Jakie masz prawa do swoich danych

Jeśli masz konto użytkownika albo dodałeś komentarze w tej witrynie, możesz zażądać dostarczenia pliku z wyeksportowanym kompletem twoich danych osobistych będących w naszym posiadaniu, w tym całość tych dostarczonych przez ciebie. Możesz również zażądać usunięcia przez nas całości twoich danych osobistych w naszym posiadaniu. Nie dotyczy to żadnych danych, które jesteśmy zobligowani zachować ze względów administracyjnych, prawnych albo bezpieczeństwa.

Gdzie wysłamy twoje dane

Komentarze gości mogą być sprawdzane za pomocą automatycznej usługi wykrywania spamu.
Save settings
Cookies settings