Nowości na stronie

Ze świata czterech stron

– Posłuchaj Jaśko o Arce Noego, co po szynach płynęła przez ten cały potop. Szarpnęło, gwizdnęło i się potoczyło… i tak dzień jedziesz, dwa dni stoisz, tydzień ma dni siedem, w miesiącu tygodni cztery, a w pociągu wagonów czterdzieści osiem… – opowiada bratu z Ameryki Kazimierz Pawlak. Nikomu nie trzeba tłumaczyć kim jest Kaźmirz i kim jest Jaśko — bohaterowie najpopularniejszej polskiej komedii.

Wagon. Jest obecny w historii każdej rodziny, która przybywała na Dolny Śląska w czasach powojennych. Taka „Arka Noego” stoi na wystawie głównej w Centrum Historii Zajezdnia. Największy obiekt na tej ekspozycji. Warto zajrzeć do jego wnętrza, aby pomyśleć o tym, że na powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych trzeba było zmieścić to, co udało się zabrać z całego swego dotychczasowego życia. Rozstrzygnąć dylemat — czy wziąć krowę, czy konia, stadko kur, czy ukochanego Kruczka. Trzeba było zostawić za sobą dom, pola, kościół parafialny, cmentarz z grobami przodków, sad, który zasadził dziadek, studnię… Studnię, z której woda smakowała jak żadna inna na świecie. Na zawsze. Ci z miast zostawiali za sobą ukochane ulice, domy, warsztaty, uniwersytety, przepiękne kościoły. Poczucie straty nie opuszczało tych wszystkich ludzi do końca życia. Tym bardziej że przez dziesięciolecia jedynie nieliczni mieli możliwość odwiedzić „małą ojczyznę”. Inni tęsknili i wracali tam w snach. Pamiętam pewną starszą panią, która z filuternym uśmiechem mówiła: „A jak umrę, to siadam na pierwszą chmurkę i lecę do Lwowa…”

Z oczywistych przyczyn w komedii „Sami swoi” nie mogły zostać pokazane realia, trwającej zazwyczaj kilka tygodni podróży z Kresów.

Prostowanie wagonów wódką

Ksiądz Franciszek Rozwód, który odbył tę odyseję razem ze swoimi parafianami, wspominał: „Kiedyśmy jechali, bardzo często przychodził taki milicjant i ogłaszał: „Wagon się przechylił. Wysiadajcie, wszystko będzie przepakowane”. To myśmy szli z wódką. Dawaliśmy im litr, on klepał ręką burtę wagonu i mówił: „No, już się wyrównał”. Jechaliśmy dalej. Parafianie dostali listy od tych, którzy zostali wywiezieni wcześniej. Mogli się przygotować. Dla wielu jednak podróż stawała się prawdziwą gehenną. Do transportu wysiedleńców z okolic Buczacza, który wyruszył 19 listopada 1945, roku użyto 55 wagonów, z których tylko 14 było krytych. Odległość 250 kilometrów, jakie dzielą Buczacz od Rzeszowa, pociąg pokonał dopiero 10 grudnia — po 21 dniach! Wśród 961 pasażerów było 143 dzieci. Tylko podczas postoju na granicy zamarzło cztery osoby. Do dziś nie ma nawet szacunkowych danych, jakie były rozmiary strat podczas przesiedlania Polaków z Kresów. W naszej kinematografii ten dramat „repatriantów” pojawił się jedynie w komedii „Pułkownik Kwiatkowski”. W sekwencji, w której tytułowy Kwiatkowski pomaga przesiedleńcom, koczującym od kilku dni na bocznicy, bez pożywienia i wody.

W podobnych, jeśli nie jeszcze gorszych warunkach, podróżowali zesłańcy powracający z Sybiru. Obdarci, wynędzniali, skrajnie wyczerpani. Nie byli w stanie zabrać większych zapasów na długą podróż. Nie mogli też otwarcie wspominać o tym, co ich spotkało ze strony „bratniego” ZSRR.

Dolnoślązacy z wyboru

Wśród przybywających na ziemie zachodnie byli jednak i tacy, którzy przybywali tu z własnej woli. Mieli komfort podjęcia decyzji. To do nich adresowane były plakaty namawiające do wyjazdu na „Ziemie odzyskane”. Jakie były motywy decyzji o wyruszeniu w tę podróż mieszkańców Wielkopolski, Małopolski czy Kielecczyzny? Bardzo zróżnicowane. Pamiętajmy o bezprecedensowym wyniszczeniu kraju przez obu okupantów. Wielu ludzi utraciło dach nad głową i cały dobytek. Ziemie zachodnie dawały szansę na rozpoczęcie nowego życia w znośnych warunkach. W przypadku żołnierzy Armii Krajowej motywem była chęć zniknięcia z oczu bezpieki. To jeden z mało znanych faktów, ale Wrocław po wojnie był drugim po Warszawie miastem, jeśli chodzi o liczbę powstańców warszawskich. Cześć z nich zdołała rozpocząć nowe życie. Części nie udało się zmylić pościgu i ci trafiali do ubeckich kazamatów. Podobnie jak ci, którzy na nowo podjęli walkę z komunistycznym reżimem. W Centrum Historii Zajezdnia o tych dzielnych ludziach przypomina część ekspozycji symbolicznie ukazująca więzienie.

Według przeprowadzonego w roku 1948 spisu ludności na ziemiach zachodnich ludność polska liczyła 5 milionów 526 tysięcy osób. W tym 2,5 miliona przesiedleńców z Polski centralnej, 1 milion 332 tysiące wysiedleńców z Kresów i ZSRR, 936 tysięcy autochtonów i 235 tysięcy reemigrantów. Wbrew wrocławskiej mitologii to nie przybysze z Kresów stanowili większość. Jak to się zatem stało, że Wrocław zaczęto nazywać „Drugim Lwowem”, że tak wielu jego mieszkańców chętnie powołuje się na lwowskie pochodzenie? Z Kresów przybyła do Wrocławia między innymi elita intelektualna – studenci i naukowcy tamtejszych uczelni. Za sterami wrocławskich tramwajów zasiedli lwowscy tramwajarze – miły dla ucha bałak słyszeli wszyscy pasażerowie. We Wrocławiu powstała nowa siedziba Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, na rynku znalazł swoje nowe miejsce lwowski pomnik Aleksandra Fredry, tu wreszcie przywieziono „Panoramę Racławicką”. Przybysze z innych stron Polski (mówimy o statystyce) nie byli tak wykształceni. Znaleźli zatrudnienie w zakładach pracy, nie wykładali na uczelniach, nie pisali wspomnień, ich głos był mniej obecny w sferze publicznej.

Przez kilka lat społeczność Wrocławia była w stanie fluktuacji – jedni przyjeżdżali, inni wyjeżdżali. Dodać trzeba jeszcze sporą liczbę tych, którzy zajmowali się szabrem i przybywali do razu z zamiarem wyjazdu. Stan chaosu powiększała akcja wysiedleńcza Niemców, których po zakończeniu działań wojennych było we Wrocławiu około 200 tysięcy.

Warunki, w jakich podróżowali reemigranci z Francji, Belgi, Niemiec czy Jugosławii były całkowicie odmienne od tych, z jakimi mieli do czynienia Kresowiacy.

Niebieska kredka

Na wystawie w CHZ zobaczymy dwie mapy. Na jednej w 1939 roku Józef Stalin, zapewne pykając fajeczkę, złożył ogromny, ponad półmetrowy podpis. W ten sposób władca Rosji Sowieckiej potwierdzał pakt dzielący Polskę między dwóch totalitarnych sąsiadów. Na mapie, która powstała kilka lat później, także niebieską kredką towarzysz Stalin, gładząc swe słynne wąsy, zaznaczył przebieg granicy polsko-niemieckiej. W międzyczasie przesiadł się do stolika aliantów i dokonywał kolejnego podziału świata jako dobrotliwy „wujaszek Wania”. Jaki był skutek takich kresek zaznaczonych niebieską kredką na mapie? Miliony ludzi musiały wsiąść do pociągów i ruszyć w nieznane…

Fotografie: Juliusz Woźny

Sprawdź także

Odyseusz w sybirackim szynelu

Malczewski, supergwiazda polskich aukcji sztuki. W kolejnych latach bił rekordy podczas licytacji. W grudniu 2022 …

Dodaj komentarz

Strona używa plików cookies, aby działać sprawniej. View more
Cookies settings
Accept
Prywatność i polityka ciasteczek
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Kim jesteśmy

Adres strony internetowej to: http://hitstory.pl.

Komentarze

Kiedy odwiedzający witrynę zostawia komentarz, zbieramy dane widoczne w formularzu komentowania, jak i adres IP odwiedzającego oraz podpis jego przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Anonimizowany ciąg znaków utworzony z twojego adresu e-mail (zwany też hashem) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jest używany. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna pod adresem: https://automattic.com/privacy/. Po zatwierdzeniu komentarza twój obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Media

Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem i wgrywasz na witrynę obrazki, powinieneś unikać przesyłania obrazków z tagami EXIF lokalizacji. Odwiedzający stronę mogą pobrać i odczytać pełne dane lokalizacyjne z obrazków w witrynie.

Ciasteczka

Jeśli skomentujesz coś w witrynie, będzie można wybrać opcję zapisu nazwy, adresu e-mail i witryny internetowej w ciasteczkach, dzięki którym podczas pisania kolejnych komentarzy powyższe informacje będą już dogodnie uzupełnione. Ciasteczka wygasają po roku. Jeśli odwiedzisz stronę logowania, utworzymy tymczasowe ciasteczko na potrzeby sprawdzenia czy twoja przeglądarka akceptuje ciasteczka. Nie zawiera ono żadnych danych osobistych i zostanie usunięte, kiedy przeglądarka zostanie zamknięta. Podczas logowania tworzymy dodatkowo kilka ciasteczek potrzebnych do zapisu twoich informacji logowania oraz wybranych opcji ekranu. Ciasteczka logowania wygasają po dwóch dniach, a opcji ekranu po roku. Jeśli zaznaczysz opcję „Pamiętaj mnie”, logowanie wygaśnie po dwóch tygodniach. Jeśli wylogujesz się ze swojego konta, ciasteczka logowania zostaną usunięte. Jeśli zmodyfikujesz albo opublikujesz artykuł, w twojej przeglądarce zostanie zapisane dodatkowe ciasteczko. To ciasteczko nie zawiera żadnych danych osobistych, wskazując po prostu na identyfikator przed chwilą edytowanego artykułu. Wygasa ono po 1 dniu.

Osadzone treści z innych witryn

Artykuły na tej witrynie mogą zawierać osadzone treści (np. filmy, obrazki, artykuły itp.). Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę. Witryny mogą zbierać informacje o tobie, używać ciasteczek, dołączać dodatkowe, zewnętrzne systemy śledzenia i monitorować twoje interakcje z osadzonym materiałem, włączając w to śledzenie twoich interakcji z osadzonym materiałem, jeśli posiadasz konto i jesteś zalogowany w tamtej witrynie.

Z kim dzielimy się danymi

Jeśli zażądasz zresetowania hasła, twój adres IP zostanie dołączony do wysyłanej wiadomości.

Jak długo przechowujemy twoje dane

Jeśli zostawisz komentarz, jego treść i metadane będą przechowywane przez czas nieokreślony. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpoznawać i zatwierdzać kolejne komentarze automatycznie, bez wysyłania ich do każdorazowej moderacji. Dla użytkowników, którzy zarejestrowali się na naszej stronie internetowej (jeśli tacy są), przechowujemy również informacje osobiste wprowadzone w profilu. Każdy użytkownik może dokonać wglądu, korekty albo skasować swoje informacje osobiste w dowolnej chwili (nie licząc nazwy użytkownika, której nie można zmienić). Administratorzy strony również mogą przeglądać i modyfikować te informacje.

Jakie masz prawa do swoich danych

Jeśli masz konto użytkownika albo dodałeś komentarze w tej witrynie, możesz zażądać dostarczenia pliku z wyeksportowanym kompletem twoich danych osobistych będących w naszym posiadaniu, w tym całość tych dostarczonych przez ciebie. Możesz również zażądać usunięcia przez nas całości twoich danych osobistych w naszym posiadaniu. Nie dotyczy to żadnych danych, które jesteśmy zobligowani zachować ze względów administracyjnych, prawnych albo bezpieczeństwa.

Gdzie wysłamy twoje dane

Komentarze gości mogą być sprawdzane za pomocą automatycznej usługi wykrywania spamu.
Save settings
Cookies settings