Nowości na stronie

Wielki artysta z małego Chlumca

O Janie Jerzym Urbańskim, który urodził się około roku 1675, w czeskiej miejscowości Chlumec, zapewne nigdy byśmy nie usłyszeli, gdyby nie to, że jego talent dostrzegł hrabia Jan Franciszek Kolowrat-Krakowski. Otoczył chłopca protekcją i oddał na naukę do warsztatu praskiego rzeźbiarza, Jana Brokoffa.

Młodzieniec kształcił się pod kierunkiem mistrza przez cztery lata, jednak przed upływem terminu, opuścił Pragę. Powodem był zatarg z mistrzem – ponoć uczeń czuł się wykorzystywany. W każdym razie w roku 1697 Urbański czmychnął do Budziszyna, gdzie bez trudu uzyskał prawa mistrzowskie. Do Wrocławia trafił w roku 1708 i będąc katolikiem, zamieszkał na Ostrowie Tumskim, na terenie jurydyki biskupiej. Tu też prowadził warsztat, realizując wiele zleceń od katolickiego duchowieństwa. Artysta tworzył swobodnie w różnych materiałach – drewnie, piaskowcu, stiuku i alabastrze. Nic zatem dziwnego, że jego talent z biegiem czasu zyskał uznanie także u protestantów.

Św. Augustyn i św. Ambroży na wygnaniu w Stężycy

Pierwsza poważna realizacja Urbańskiego we Wrocławiu to ambona w katedrze, dzieło powstałe w roku 1719, ufundowane przez kanonika hrabiego Zygmunta Leopolda Frankenberga. Marmurowe elementy katedralnej kazalnicy wykuł warsztat Johanna Adama Karingera, który wielokrotnie współpracował z Urbańskim. Alabastrowe reliefy ze scenami z życia patrona katedry – św. Jana Chrzciciela umieszczone na koszu i wizerunki Ewangelistów na balustradzie schodów to dzieło Urbańskiego. Nie wychodźmy jeszcze z katedry. Na balustradzie przed prezbiterium zobaczymy dwie wspaniałe, pełne dostojeństwa złocone rzeźby Ojców Kościoła. A przecież Ojców Kościoła zazwyczaj przedstawiano czterech! W katedrze jest św. Hieronim i św. Grzegorz Wielki – gdzie św. Augustyn i św. Ambroży? Niestety, te dwa posągi, wskutek powojennych komplikacji, trafiły do malutkiego kościoła św. Marcina Biskupa w odległej Stężycy.

W najważniejszej wrocławskiej świątyni odnajdziemy kolejne dzieła genialnego Czecha. Przy dwóch pierwszych filarach prezbiterium wniesiono okazałe epitafia z przepięknie rzeźbionymi w alabastrze scenami z życia dwóch wrocławskich biskupów – Gotfryda i Nankiera. Na monumencie poświęconym Nankierowi widnieje dramatyczny moment rzucenia klątwy na króla Jana Luksemburskiego przez dzielnego biskupa w roku 1337.

Trzy wrocławskie pomniki św. Jana Nepomucena

Św. Jan Nepomucen był jednym z najbardziej popularnych świętych na Śląsku w dobie kontrreformacji. Pierwszą figurę patrona Dobrej Spowiedzi Urbański odkuł w roku 1723, dwa lata po beatyfikacji. Statua świętego wieńczy pomnik przed kościołem św. Macieja przy ul. Szewskiej we Wrocławiu. Czeski męczennik został ustawiony na wysokim cokole, na którym umieszczono tablicę inskrypcyjną oraz płaskorzeźbę, ukazującą moment wrzucenia ciała zamordowanego świętego w nurty Wełtawy z Mostu Karola w Pradze.

Jan Nepomucen został kanonizowany w roku 1729, a już w latach 1730-32 na Ostrowie Tumskim staje największy ze wszystkich jego monumentów na świecie. O tym obiekcie pisałem już kiedyś bardzo obszernie, więc zwrócę jedynie uwagę na fakt, iż tym razem Urbański upozował świętego w sposób nietypowy. Patron Pragi nie przytula krzyża do piersi, lecz tryumfalnie unosi go nad głową – nie zapominajmy, że monument stanął przed kościołem św. Krzyża. Kolejna figura, pochodząca z warsztatu Urbańskiego została ustawiona w roku 1729 przed kościołem św. Maurycego. Jest to raczej dzieło warsztatowe – mimo że wiernie powtarza układ postaci z pomnika pl. Nankiera. Niedaleko od Wrocławia, ale już poza miastem — w Tyńcu nad Ślężą zobaczymy kolejny monument z postacią czeskiego świętego, wykutą przez czeskiego artystę.

Organy wspaniałe jak u św. Elżbiety

Na początku lat dwudziestych XVIII stulecia Urbański cieszył się uznaniem nie tylko w środowisku wrocławskich katolików, skoro protestancka gmina kościoła św. Marii Magdaleny złożyła u niego zamówienie na dekorację wznoszonego właśnie prospektu organowego. Realizacja monumentalnego dzieła był nie lada wyzwaniem i zajęła mistrzowi okres od 1722 do 1725 roku. Była to reakcja na coraz wspanialsze realizacje artystyczne w świątyniach katolickich Wrocławia. Polemika religijna przeniosła się na grunt rywalizacji artystycznej. Wyeksponowanie prospektu organowego i jego znaczenie w wyrazie estetycznym wnętrza miało związek z rolą śpiewu i muzyki w obrządku ewangelickim. Ogólna koncepcja prospektu była najpewniej autorstwa organmistrza Jana Michała Rödera z Berlina. W strukturę instrumentu zostało włączone zachodnie okno, co miało symbolizować mistyczne światło spływające z symbolu Opatrzności Bożej i imienia Jahwe umieszczonych w centralnym miejscu kompozycji.

Urbański nie był zatem autorem ogólnej koncepcji, wykonał jedynie figury i elementy dekoracyjne. W stworzonym w ten sposób theatrum sacrum znalazły się ruchome anioły grające na kotłach, potężne figury atlantów, dźwigających wiązki piszczałek, na których umieszczono dwie fenomenalne figury Dawida i Asafa. Dopiero potem w farze Elżbietańskiej zbudowano instrument, który niedawno został zrekonstruowany. Szczęśliwym trafem organy z kościoła św. Marii Magdaleny zostały zdemontowane podczas prac konserwatorskich w roku 1891, a rzeźby trafiły do muzeum. Szczęśliwym trafem, bo ich następca – instrument z firmy Wilhelma Sauera, który oddano do użytku w roku 1922, spłonął w maju 1945 roku.

Arcydzieło w kościele Bożego Ciała

Ołtarz Matki Boskiej Bolesnej w nawie południowej wrocławskiego kościoła Bożego Ciała mistrz zaprojektował jako wieniec obłoków, wśród których unosiły się anioły, dzierżące narzędzia Męki Pańskiej. W centrum została umieszczona Pieta. Urbański odszedł od średniowieczno-renesansowej tradycji umieszczania ciała Chrystusa leżącego na kolanach Matki. Po raz pierwszy na terenie Ślaska zastosował bardziej dynamiczne rozwiązanie, polegające na tym, że Maria, stojąc podtrzymuje osuwające się ciało Syna. Anioły krążące wokół Piety podejmują ten ruch – całość nie zamyka się w statycznej kontemplacji Męki, lecz poprzez dynamikę unaocznia jej sens w wymiarze teologicznym. Nie wiemy, gdzie artysta zmarł – najpewniej pod koniec życia opuścił nasze miasto. Jego dzieła odnajdziemy na przykład w klasztorze jasnogórskim. W każdym razie wskutek kłótni, do której kiedyś doszło w praskim warsztacie rzeźbiarskim, Wrocław zyskał jednego z najwybitniejszych artystów w swojej historii. Tym bardziej warto wyruszyć na wycieczkę śladami Jana Jerzego Urbańskiego.

Fotografie: Juliusz Woźny

Sprawdź także

Odyseusz w sybirackim szynelu

Malczewski, supergwiazda polskich aukcji sztuki. W kolejnych latach bił rekordy podczas licytacji. W grudniu 2022 …

Dodaj komentarz

Strona używa plików cookies, aby działać sprawniej. View more
Cookies settings
Accept
Prywatność i polityka ciasteczek
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Kim jesteśmy

Adres strony internetowej to: http://hitstory.pl.

Komentarze

Kiedy odwiedzający witrynę zostawia komentarz, zbieramy dane widoczne w formularzu komentowania, jak i adres IP odwiedzającego oraz podpis jego przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Anonimizowany ciąg znaków utworzony z twojego adresu e-mail (zwany też hashem) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jest używany. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna pod adresem: https://automattic.com/privacy/. Po zatwierdzeniu komentarza twój obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Media

Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem i wgrywasz na witrynę obrazki, powinieneś unikać przesyłania obrazków z tagami EXIF lokalizacji. Odwiedzający stronę mogą pobrać i odczytać pełne dane lokalizacyjne z obrazków w witrynie.

Ciasteczka

Jeśli skomentujesz coś w witrynie, będzie można wybrać opcję zapisu nazwy, adresu e-mail i witryny internetowej w ciasteczkach, dzięki którym podczas pisania kolejnych komentarzy powyższe informacje będą już dogodnie uzupełnione. Ciasteczka wygasają po roku. Jeśli odwiedzisz stronę logowania, utworzymy tymczasowe ciasteczko na potrzeby sprawdzenia czy twoja przeglądarka akceptuje ciasteczka. Nie zawiera ono żadnych danych osobistych i zostanie usunięte, kiedy przeglądarka zostanie zamknięta. Podczas logowania tworzymy dodatkowo kilka ciasteczek potrzebnych do zapisu twoich informacji logowania oraz wybranych opcji ekranu. Ciasteczka logowania wygasają po dwóch dniach, a opcji ekranu po roku. Jeśli zaznaczysz opcję „Pamiętaj mnie”, logowanie wygaśnie po dwóch tygodniach. Jeśli wylogujesz się ze swojego konta, ciasteczka logowania zostaną usunięte. Jeśli zmodyfikujesz albo opublikujesz artykuł, w twojej przeglądarce zostanie zapisane dodatkowe ciasteczko. To ciasteczko nie zawiera żadnych danych osobistych, wskazując po prostu na identyfikator przed chwilą edytowanego artykułu. Wygasa ono po 1 dniu.

Osadzone treści z innych witryn

Artykuły na tej witrynie mogą zawierać osadzone treści (np. filmy, obrazki, artykuły itp.). Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę. Witryny mogą zbierać informacje o tobie, używać ciasteczek, dołączać dodatkowe, zewnętrzne systemy śledzenia i monitorować twoje interakcje z osadzonym materiałem, włączając w to śledzenie twoich interakcji z osadzonym materiałem, jeśli posiadasz konto i jesteś zalogowany w tamtej witrynie.

Z kim dzielimy się danymi

Jeśli zażądasz zresetowania hasła, twój adres IP zostanie dołączony do wysyłanej wiadomości.

Jak długo przechowujemy twoje dane

Jeśli zostawisz komentarz, jego treść i metadane będą przechowywane przez czas nieokreślony. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpoznawać i zatwierdzać kolejne komentarze automatycznie, bez wysyłania ich do każdorazowej moderacji. Dla użytkowników, którzy zarejestrowali się na naszej stronie internetowej (jeśli tacy są), przechowujemy również informacje osobiste wprowadzone w profilu. Każdy użytkownik może dokonać wglądu, korekty albo skasować swoje informacje osobiste w dowolnej chwili (nie licząc nazwy użytkownika, której nie można zmienić). Administratorzy strony również mogą przeglądać i modyfikować te informacje.

Jakie masz prawa do swoich danych

Jeśli masz konto użytkownika albo dodałeś komentarze w tej witrynie, możesz zażądać dostarczenia pliku z wyeksportowanym kompletem twoich danych osobistych będących w naszym posiadaniu, w tym całość tych dostarczonych przez ciebie. Możesz również zażądać usunięcia przez nas całości twoich danych osobistych w naszym posiadaniu. Nie dotyczy to żadnych danych, które jesteśmy zobligowani zachować ze względów administracyjnych, prawnych albo bezpieczeństwa.

Gdzie wysłamy twoje dane

Komentarze gości mogą być sprawdzane za pomocą automatycznej usługi wykrywania spamu.
Save settings
Cookies settings