Nowości na stronie

Celebryci na wrocławskim ratuszu

Ludzie zawsze uwielbiali się portretować. Utrwalić swoją twarz – pokazać, jaki byłem wspaniały, zasłużony i potężny! Kazać innym podziwiać, jak byłam piękna, ale też skromna i pobożna. Portret pozwala w jakimś sensie przezwyciężyć śmierć, także w wymiarze doczesnym i pozostać tu na ziemi, aby kolejne generacje widziały twarz tego, kto dał się, w pełni tego słowa, uwiecznić. W XXI wieku, gdy każdego dnia powstają miliony selfie, nie trzeba tego nikomu tłumaczyć.

Takie same pragnienia mieli wrocławianie wiele lat temu, a byli wśród nich tacy, których było stać na realizację swoich marzeń w formie naprawdę imponującej. Na południowej elewacji wrocławskiego ratusza, nad wejściem do Piwnicy Świdnickiej możemy dziś podziwiać 12 figur dziewiętnastowiecznych „grubych ryb”, które kazały się sportretować w strojach średniowiecznych mieszkańców miasta.

Południowa elewacja Ratusza

Viri Illustres – sławni w czasach antyku

Historia tego motywu sięga czasów starożytnych, gdy sporządzano listy Viri Illustres – czyli spisy Sławnych Mężów, innymi słowy – Bohaterów. W wiekach średnich byli to nadal bohaterowie czasów antyku, ale sięgano też po postacie z Biblii i miejscowych legend. W czasach renesansu na nowo zaczęto cenić sławę w świecie doczesnym. Doskonałym przykładem „Galeria sławnych mężów i niewiast” w Villa Carducci pod Florencją, namalowana w latach 1449-1451 przez Andreę del Castagno. Znajdziemy tam trzech zbrojnych mężów Farinata degli Uberti, Niccolo Acciaioli i Pippo Spano, którzy zdobyli sławę jako wodzowie, dalej ludzie pióra: Dante Alighieri, Francesco Petrarca i Giovanni Boccaccio, a wreszcie trzy sławne kobiety z Biblii: Królowa Estera, Królowa Tomiri i Sybilla Kumejska.

Motyw Viri Illustres chętnie stosowano do dekoracji ratuszy miejskich, znajdował też stosowne miejsce w salach sądowych. Chodziło o ukazanie mężów cieszących się dobrą sławą, byli ukazani jako przykłady bezinteresownej miłości do ojczyzny i cnót obywatelskich. Tacy Viri Illustres mogli być dla kolejnych generacji dobrym przykładem i moralną busolą. We włoskich republikach miejskich toczących nieustanne wojny, propagowanie miłości ojczyzny było zrozumiałe.

Średniowieczne cokoły i baldachimy

Wrocławski ratusz na przełomie XV i XVI wieku został po raz kolejny przebudowany. Powstała wówczas bogato zdobiona elewacja południowa. Fantazja gotycko-renesansowych mistrzów zmaterializowała się w formie oplecionych ornamentami wykuszy i ścian. Zaplanowano wówczas umieszczanie na specjalnie przygotowanych cokołach, pod kamiennymi baldachimami 12 figur, niestety, nie stanęły tam wówczas kamienne posągi. Z nieznanych przyczyn ograniczono się do namalowania w tych miejscach postaci grających na instrumentach dętych.

Kiedy w latach 1884-1891 rozpoczęto w ratuszu prace konserwatorskie, odrestaurowano polichromie ścian, jednak cokoły postanowiono wykorzystać do ustawiania na nich pełnoplastycznych rzeźb. Kierujący pracami Carl Lüdecke planował stworzenie galerii władców. Znaleźliby się w niej piastowscy książęta, królowie Czech, habsburscy cesarze, królowie Prus, a wreszcie cesarze niemieccy. Członkowie wrocławskiej Rady Miejskiej i Komisji Budowlanej, nadzorującej konserwację uznali jednak, że to doskonała okazja, aby umieścić swoje wizerunki na jednym z najważniejszych budynków w mieście. Zadanie powierzono znakomitym rzeźbiarzom – Christianowi Behrensowi i Ottonowi Rassau.

Wielkie szychy dziewiętnastowiecznego Wrocławia

Zaszczyt upamiętnienia na wieki przypadł oczywiście najważniejszym i oczywiście obywatelom. Zacznijmy od lewej strony. Tam, na narożu wykusza, widnieje Heinrich Korn – spadkobierca wydawnictwa i właściciel papierni oraz pałacu w Pawłowicach. Przybrany w szaty mieszczanina spogląda w stronę kamienicy Rynek 20. Tam właśnie księgarnię miał jego przodek, Johann Jacob Korn, który sprzedawał, między innymi, książki wydawane w języku polskim. Obok, w drugim narożniku wykusza, w skromnym stroju wrocławskiej, pobożnej (o czym świadczy pokaźnych rozmiarów różaniec) mieszczki stoi jego żona, Helena von Eichborn. Najwidoczniej portretowani chcieli przekonać wrocławian o swojej skromności, bo kolejny z modeli — Richard Plüddemann, miejski radca budowlany — przywdział mnisi habit. Faktem jest, że miejscy notable mieli w pełni rację, chcąc się upamiętnić w ten sposób, bo niektórych z nich wspominałoby dziś niewielu, jak choćby Filipa Wolfganga Erasa, syndyka Izby Handlowej. Ten kazał się sportretować oczywiście w stroju kupca i dlatego pozostał w pamięci. Carl Lüdecke, choć na pewno byłby pamiętany jako znakomity architekt, dbał o pamięć o sobie wyjątkowo starannie. Portret w stroju kamieniarza z ratuszowej elewacji nie był jedyny. Jego wizerunek znajdziemy także na ścianie zaprojektowanej przez niego Nowej Giełdy przy ul. Krupniczej oraz w Galerii Sławnych Wrocławian w Sali Mieszczańskiej Starego Ratusza. Aby nie być posądzonym o grzech pychy, Maximilian von Ysselstein kazał przedstawić siebie jako miejskiego pachołka-posłańca. Opłaciło się, bo niebawem został wybrany na burmistrza. Znakomity konstruktor wrocławskich mostów i miejski radca budowlany, Aleksander Kaumann został uwieczniony jako ławnik, a nadburmistrz Wrocławia, Ferdinand Julius Ernst Friedensburg, na tę okazję założył strój miejskiego rajcy. W miejskiego pisarza wcielił się Gustav Dickhuth, burmistrz Wrocławia i honorowy obywatel miasta. Co ciekawe, to właśnie ta figura została podczas ostatniej wojny uszkodzona. Gdy, podczas ostatniej konserwacji ratusza, przestąpiono do renowacji tej rzeźby, okazało się, na podstawie odnalezionej fotografii, że Dickhuth był zdumiewająco podobny do obecnego dyrektora Muzeum Miejskiego Ratusza – Macieja Łagiewskiego. Nie udało się natomiast stwierdzić, kto był pierwowzorem dziesiątej, zakutej w zbroję postaci.

Pijak i sekutnica są podobni do nikogo

Poczucia humoru i skromności nie starczyło jednak miejskim dostojnikom na to, aby wcielić się w postacie umieszczone w niższej kondygnacji, tuż nad wejściem do Piwnicy Świdnickiej. Być może bohaterowie rodzajowej sceny, na której rozjuszona mieszczka wita zdjętym z nogi trepem powracającego w domowe progi podpitego małżonka, mieli swoje realne pierwowzory. Jednak na pewno nie był to nikt z kręgu wielkich wrocławskich szych. Szych odzianych w szaty mnichów, pachołków i kamieniarzy… Skromnie, a jednak bogato.

Fotografie: Juliusz Woźny

Sprawdź także

Odyseusz w sybirackim szynelu

Malczewski, supergwiazda polskich aukcji sztuki. W kolejnych latach bił rekordy podczas licytacji. W grudniu 2022 …

Dodaj komentarz

Strona używa plików cookies, aby działać sprawniej. View more
Cookies settings
Accept
Prywatność i polityka ciasteczek
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Kim jesteśmy

Adres strony internetowej to: http://hitstory.pl.

Komentarze

Kiedy odwiedzający witrynę zostawia komentarz, zbieramy dane widoczne w formularzu komentowania, jak i adres IP odwiedzającego oraz podpis jego przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Anonimizowany ciąg znaków utworzony z twojego adresu e-mail (zwany też hashem) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jest używany. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna pod adresem: https://automattic.com/privacy/. Po zatwierdzeniu komentarza twój obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Media

Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem i wgrywasz na witrynę obrazki, powinieneś unikać przesyłania obrazków z tagami EXIF lokalizacji. Odwiedzający stronę mogą pobrać i odczytać pełne dane lokalizacyjne z obrazków w witrynie.

Ciasteczka

Jeśli skomentujesz coś w witrynie, będzie można wybrać opcję zapisu nazwy, adresu e-mail i witryny internetowej w ciasteczkach, dzięki którym podczas pisania kolejnych komentarzy powyższe informacje będą już dogodnie uzupełnione. Ciasteczka wygasają po roku. Jeśli odwiedzisz stronę logowania, utworzymy tymczasowe ciasteczko na potrzeby sprawdzenia czy twoja przeglądarka akceptuje ciasteczka. Nie zawiera ono żadnych danych osobistych i zostanie usunięte, kiedy przeglądarka zostanie zamknięta. Podczas logowania tworzymy dodatkowo kilka ciasteczek potrzebnych do zapisu twoich informacji logowania oraz wybranych opcji ekranu. Ciasteczka logowania wygasają po dwóch dniach, a opcji ekranu po roku. Jeśli zaznaczysz opcję „Pamiętaj mnie”, logowanie wygaśnie po dwóch tygodniach. Jeśli wylogujesz się ze swojego konta, ciasteczka logowania zostaną usunięte. Jeśli zmodyfikujesz albo opublikujesz artykuł, w twojej przeglądarce zostanie zapisane dodatkowe ciasteczko. To ciasteczko nie zawiera żadnych danych osobistych, wskazując po prostu na identyfikator przed chwilą edytowanego artykułu. Wygasa ono po 1 dniu.

Osadzone treści z innych witryn

Artykuły na tej witrynie mogą zawierać osadzone treści (np. filmy, obrazki, artykuły itp.). Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę. Witryny mogą zbierać informacje o tobie, używać ciasteczek, dołączać dodatkowe, zewnętrzne systemy śledzenia i monitorować twoje interakcje z osadzonym materiałem, włączając w to śledzenie twoich interakcji z osadzonym materiałem, jeśli posiadasz konto i jesteś zalogowany w tamtej witrynie.

Z kim dzielimy się danymi

Jeśli zażądasz zresetowania hasła, twój adres IP zostanie dołączony do wysyłanej wiadomości.

Jak długo przechowujemy twoje dane

Jeśli zostawisz komentarz, jego treść i metadane będą przechowywane przez czas nieokreślony. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpoznawać i zatwierdzać kolejne komentarze automatycznie, bez wysyłania ich do każdorazowej moderacji. Dla użytkowników, którzy zarejestrowali się na naszej stronie internetowej (jeśli tacy są), przechowujemy również informacje osobiste wprowadzone w profilu. Każdy użytkownik może dokonać wglądu, korekty albo skasować swoje informacje osobiste w dowolnej chwili (nie licząc nazwy użytkownika, której nie można zmienić). Administratorzy strony również mogą przeglądać i modyfikować te informacje.

Jakie masz prawa do swoich danych

Jeśli masz konto użytkownika albo dodałeś komentarze w tej witrynie, możesz zażądać dostarczenia pliku z wyeksportowanym kompletem twoich danych osobistych będących w naszym posiadaniu, w tym całość tych dostarczonych przez ciebie. Możesz również zażądać usunięcia przez nas całości twoich danych osobistych w naszym posiadaniu. Nie dotyczy to żadnych danych, które jesteśmy zobligowani zachować ze względów administracyjnych, prawnych albo bezpieczeństwa.

Gdzie wysłamy twoje dane

Komentarze gości mogą być sprawdzane za pomocą automatycznej usługi wykrywania spamu.
Save settings
Cookies settings