Nowości na stronie

Logo to żadna nowość

W Domaszkowie, wiosce położonej w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie spędziłem dzieciństwo, był las, przez który przepływała rzeczka. Mówiło się: „Idziemy do Jana”. Dopiero później zrozumiałem, że ta nazwa ma związek z figurą św. Jana Nepomucena, ustawionego przy balustradzie mostku nad rzeczułką. Dziś zresztą posąg gdzieś zniknął. Ciekawe, czy przetrwała nazwa. Nazwa, która dla obcego jest całkowicie niezrozumiała. Każda społeczność używa nazw, funkcjonujących obok oficjalnych, których znaczenie rozumieją tylko miejscowi. Ludzie oznaczają najbliższą okolicę sobie znanym kodem.

Człowiek bardzo wcześnie zaczął odczuwać potrzebę, aby oznaczyć swoje miejsce. Totem umieszczony na drewnianym słupie lub nad wejściem do domu, poza wieloma innymi, spełniał taką właśnie funkcję. Umieszczenie go na żerdziach, niesionych przed idącymi w bój, lub na hełmach, nadawało mu znaczenie sztandaru wojennego. Totemy miały określone zadanie – chroniły dom, mieszkańców i dobytek. Totem informował też o przodkach, opiekujących się właścicielem znaku, włączał go w długi łańcuch pokoleń. Jeśli się zastanowić to znaki na wrocławskich domach w jakimś sensie pełniły także wszystkie wymienione funkcje – choć może ich nie werbalizowano. Godła z fasad wrocławskich kamienic służą głównie identyfikacji, oznaczają miejsce, ułatwiają orientację w przestrzeni. My też często nie mówimy „skręć koło domu nr 1 na ulicy św. Mikołaja” tylko „w prawo, za Jasiem i Małgosią”.

Anioł, gwiazda, winne grono

Chodząc po Wrocławiu, warto unieść czasem wzrok znad ekranu telefonicznego i zerknąć na fasady wrocławskich domów. Tu pies, tu jeleń, ówdzie jabłuszko i to nie „pełne snów”, a złote. W czasach, gdy umiejętność czytania i pisania była rzadkością, oznaczanie domów numerami nie miało większego sensu. Pamiętajmy przy tym, że wizerunek umieszczony nad wejściem lub gdzieś na fasadzie kamienicy niósł znacznie więcej informacji o miejscu i mieszkańcach danego miejsca niż jakaś tam cyferka. Taki dajmy na to złoty jeleń – zwierzę szlachetne, dostojne, no i kolor – złoty, barwa wręcz monarsza. Czy może dziwić, że XV stuleciu kamienica Rynek 44 była własnością złotników, a w kolejnym mieściła się tam apteka?

Kamienica Pod Złotym Psem

Kamienica pod Złotym Psem, Rynek 41

Nazwa kamienicy pojawiła się dopiero w XVIII wieku, kiedy dokonano jej przebudowy. Historia gmachu sięga XIII wieku, ale złoty pies w portalu wykonanym na zlecenie Mathiasa Krätza pojawił się w roku 1730. Żeby nie było wątpliwości, że to on jest właścicielem, wykuto nad wejściem monogram „MK”. Pies, jak to pies, miał pilnować domu i obejścia. A że złoty? No pan Krätz nie był nie byle kim, tylko cesarskim inspektorem jubilerskim. Czego nie rozumiecie? Jednak wrocławianie nie byliby sobą, gdyby nie dopisali do frapującej postaci psa legendy. Dawno temu przy przebudowie kamienicy pracował pewien dekarz, który miał bardzo mądrego i wiernego psa. Zwierzak przychodził rankiem ze swym panem i cierpliwe czekał, aby wspólnie wrócić do domu. Niestety, dekarz spadł z dachu i zginął. Pies jednak nadal przychodził pod kamienicę i czekał na swego opiekuna. Nie jadł, nie pił i w końcu zdechł z tęsknoty. Historia tak miała wzruszyć Herr Krätza, że kazał upamiętnić wierne zwierzę, jako godło swego domu. Legenda była fajna, więc dopisano jej dalszy ciąg – ponoć nocami na poddaszu czasem słychać odgłosy, towarzyszące pracy na dachu i feralnemu upadkowi dekarza. Rozlega się też ujadanie psa…

Posąg z diagnozą lekarską

Kamienica pod Murzynem, Plac Solny 2/3

W Kamienicy Pod Murzynem od XV wieku działała apteka. Godło miało kojarzyć się z egzotyką, towarami sprowadzanymi z daleka. Zgodnie z obyczajami w aptece przechowywano autentyczną egipską mumię, którą pod koniec XVI wieku sprowadził lekarz i założyciel najsłynniejszego wrocławskiego ogrodu Laurentius Scholtz. Po Wrocławiu krążyła plotka, że uzyskany z mumii proszek dodawano do medykamentów. To nie powinno dziwić, bo „pulver mumiae” ordynowano pacjentom w Europie jeszcze w XIX wieku… Kamienica w swoim obecnym kształcie jest odtworzeniem gmachu wg projektu Adolfa Radinga z roku 1928, zniszczonego podczas wojny. Wtedy także mieściła się tam apteka, której fasadę zdobiła postać Murzyna. Jak dokładnie wyglądała, nie da się stwierdzić na podstawie ówczesnych, niewyraźnych fotografii. W roku 2000 siedzibę mieszczącej się tam „Gazety Wyborczej” postanowiono ozdobić nową figurą Murzyna. Nową statuę wykonał roku 2000 Stanisław Wysocki. Za model Masaja, wspartego na włóczni, posłużył znany wrocławski artysta Eugeniusz Get Stankiewicz. Podczas wykonywania odlewu Get zasłabł, musząc dźwigać gipsowy pancerz, który schnąć zaczął się rozgrzewać. Znajomy Geta — lekarz, zdiagnozował u artysty przepuklinę pępkową. Artysta poddał się operacji i uniknął poważniejszych komplikacji, a „Gazeta Wyborcza” zyskała jedyny na świecie „pomnik przepukliny pępkowej”. Dodać należy, że niemal po sąsiedzku stoi kamienica Pod Trzema Murzynami.

Dlaczego gryfy?

Kamienica pod Gryfami, Rynek 2

Czasem wybór nazwy jest zagadką. Na przykład kamienica pod gryfami – na fasadzie gmachu występują aż cztery pary zwierząt, dłuta Friedricha Grossa. Są lwy, często spotykane w heraldyce (każdy chce być kojarzony z królem zwierząt), są orły, są wreszcie pelikany. Zatem kamienica mogłaby się nazywać „Pod Lwami” albo „Pod Pelikanami”. A jednak wolą ludu, zwie się „Pod Gryfami”. Vox populi, vox Dei, jak stwierdził niegdyś średniowieczny mnich Alkuin. I mogli sobie protestować mieszkańcy Kamienicy Pod Szubienicą! Wrocławianie pamiętali, że w jej pobliżu stawiano kiedyś szafot i nie było tłumaczenia!

Gdzie nocowali królowie

Gdy we Wrocławiu około 1760 roku zaczęto wprowadzać na domach oznaczanie cyfrowe, wielu mieszkańców protestowało. Szczerze mówiąc, też wolałbym mieszkać „Pod Lwem” lub „Pod Smokiem” aniżeli pod numerem 58.

Fotografie: Juliusz Woźny

Sprawdź także

Odyseusz w sybirackim szynelu

Malczewski, supergwiazda polskich aukcji sztuki. W kolejnych latach bił rekordy podczas licytacji. W grudniu 2022 …

Dodaj komentarz

Strona używa plików cookies, aby działać sprawniej. View more
Cookies settings
Accept
Prywatność i polityka ciasteczek
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Kim jesteśmy

Adres strony internetowej to: http://hitstory.pl.

Komentarze

Kiedy odwiedzający witrynę zostawia komentarz, zbieramy dane widoczne w formularzu komentowania, jak i adres IP odwiedzającego oraz podpis jego przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Anonimizowany ciąg znaków utworzony z twojego adresu e-mail (zwany też hashem) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jest używany. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna pod adresem: https://automattic.com/privacy/. Po zatwierdzeniu komentarza twój obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Media

Jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem i wgrywasz na witrynę obrazki, powinieneś unikać przesyłania obrazków z tagami EXIF lokalizacji. Odwiedzający stronę mogą pobrać i odczytać pełne dane lokalizacyjne z obrazków w witrynie.

Ciasteczka

Jeśli skomentujesz coś w witrynie, będzie można wybrać opcję zapisu nazwy, adresu e-mail i witryny internetowej w ciasteczkach, dzięki którym podczas pisania kolejnych komentarzy powyższe informacje będą już dogodnie uzupełnione. Ciasteczka wygasają po roku. Jeśli odwiedzisz stronę logowania, utworzymy tymczasowe ciasteczko na potrzeby sprawdzenia czy twoja przeglądarka akceptuje ciasteczka. Nie zawiera ono żadnych danych osobistych i zostanie usunięte, kiedy przeglądarka zostanie zamknięta. Podczas logowania tworzymy dodatkowo kilka ciasteczek potrzebnych do zapisu twoich informacji logowania oraz wybranych opcji ekranu. Ciasteczka logowania wygasają po dwóch dniach, a opcji ekranu po roku. Jeśli zaznaczysz opcję „Pamiętaj mnie”, logowanie wygaśnie po dwóch tygodniach. Jeśli wylogujesz się ze swojego konta, ciasteczka logowania zostaną usunięte. Jeśli zmodyfikujesz albo opublikujesz artykuł, w twojej przeglądarce zostanie zapisane dodatkowe ciasteczko. To ciasteczko nie zawiera żadnych danych osobistych, wskazując po prostu na identyfikator przed chwilą edytowanego artykułu. Wygasa ono po 1 dniu.

Osadzone treści z innych witryn

Artykuły na tej witrynie mogą zawierać osadzone treści (np. filmy, obrazki, artykuły itp.). Osadzone treści z innych witryn zachowują się analogicznie do tego, jakby użytkownik odwiedził bezpośrednio konkretną witrynę. Witryny mogą zbierać informacje o tobie, używać ciasteczek, dołączać dodatkowe, zewnętrzne systemy śledzenia i monitorować twoje interakcje z osadzonym materiałem, włączając w to śledzenie twoich interakcji z osadzonym materiałem, jeśli posiadasz konto i jesteś zalogowany w tamtej witrynie.

Z kim dzielimy się danymi

Jeśli zażądasz zresetowania hasła, twój adres IP zostanie dołączony do wysyłanej wiadomości.

Jak długo przechowujemy twoje dane

Jeśli zostawisz komentarz, jego treść i metadane będą przechowywane przez czas nieokreślony. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozpoznawać i zatwierdzać kolejne komentarze automatycznie, bez wysyłania ich do każdorazowej moderacji. Dla użytkowników, którzy zarejestrowali się na naszej stronie internetowej (jeśli tacy są), przechowujemy również informacje osobiste wprowadzone w profilu. Każdy użytkownik może dokonać wglądu, korekty albo skasować swoje informacje osobiste w dowolnej chwili (nie licząc nazwy użytkownika, której nie można zmienić). Administratorzy strony również mogą przeglądać i modyfikować te informacje.

Jakie masz prawa do swoich danych

Jeśli masz konto użytkownika albo dodałeś komentarze w tej witrynie, możesz zażądać dostarczenia pliku z wyeksportowanym kompletem twoich danych osobistych będących w naszym posiadaniu, w tym całość tych dostarczonych przez ciebie. Możesz również zażądać usunięcia przez nas całości twoich danych osobistych w naszym posiadaniu. Nie dotyczy to żadnych danych, które jesteśmy zobligowani zachować ze względów administracyjnych, prawnych albo bezpieczeństwa.

Gdzie wysłamy twoje dane

Komentarze gości mogą być sprawdzane za pomocą automatycznej usługi wykrywania spamu.
Save settings
Cookies settings